50 - Pamięć
Author: Piotr Borowski
February 12, 2019
Duration: 13:51
Żyjemy w świecie, który mało ceni naszą pamięć. Wydaje się, że coraz mniej jej potrzebujemy. Mamy dostęp do danych praktycznie na okrągło nasuwa się więc pytanie czy naprawdę warto uczyć się rzeczy na pamięć?
Z drugiej strony właśnie dzisiaj wiemy o pamięci dużo więcej niż nasi przodkowie. Przeprowadzono wiele badań oraz eksperymentów. Nie wiemy oczywiście wszystkiego, ale nigdy jeszcze nie wiedzieliśmy tyle co teraz.
Upraszczając można powiedzieć, że pamięć jest trochę jak mięsień. Gdy jej używamy potrafimy zapamiętać więcej. Jednak nieużywana pamięć zaczyna działać coraz słabiej.
Badania nad mózgiem i procesem zapamiętywania pokazały też, że niektóre dane zapamiętujemy łatwiej niż inne. Np. nasza pamięć jest kiepska do zapamiętywania cyfr, łatwo jednak nam zapamiętywać historie.
Tak więc gdy uczymy się historii łatwiej nam zapamiętać, że Mieszko I ożenił się z czeską księżniczką Dobrawą niż, że to było w 965. Jest to trochę dziwne, bo na papierze zapisanie roku zajmuje dużo mniej miejsca niż zapisanie historii ślubu.
Mając tą wiedzę na temat pamięci warto się zastanowić czy uczyć dzieci historii w sensie samych historyjek, czy też uczyć ich także dat tych wydarzeń?
Moja propozycja jest taka. Historia to głównie historie. Dobrze się ich słucha i łatwo zapamiętuje. Ale warto też wspomnieć o datach. Tyle, że niejako przy okazji.
Jednak wraz z rozwojem dziecka warto kłaść większy nacisk na daty. Oczywiście ten nacisk nigdy nie powinien być zbyt wielki. Ja np. nie lubiłem historii gdy chodziłem do szkoły, a było to spowodowane właśnie tym, że na każdej lekcji historii mieliśmy najczęściej 5 nowych dat, które trzeba było zapamiętać, a później co 4, 5 lekcji była kartkówka z tych dat. Historię lubiłem, ale te daty mi ją obrzydziły. Co najgorsze nauczyciele wymagali zapamiętywania, a nie podali żadnych technik.
I dzisiaj ja chciałbym wam podać kilka technik zapamiętywania dat. Dokładnie trzy:
1. matematyczna
2. słowna
3. mapa pamięci
1. Na czym polega matematyczna? Bierzemy datę, którą jest łatwo zapamiętać, albo taką, którą dziecko już z jakiegoś powodu zna. Powiedzmy, że jest to chrzest Polski czyli rok 966. Jest to łatwa data do zapamiętania, bo jest najpierw 9, a potem dwie 66 czyli jakby odwrócone 9. Gdy dziecko zapamięta tą datę, to uczymy je, że Mieszko ożenił się z Dobrawą rok wcześniej. Nie podajemy tego roku, ale prosimy dziecko, aby to obliczyło. Później podajemy informację, że rok po chrzcie urodził się Bolesław Chrobry. I tutaj również prosimy o policzenie kiedy to było. W ten sposób znając tylko datę chrztu Polski czyli 966 wiemy, że ślub Mieszka był w 965, a urodziny Bolesława w 967.
Oczywiście ta metoda nadaje się dla dzieci, które mają już podstawy matematyki za sobą.
2. Metoda słowna jest trochę bardziej skomplikowana. Polega ona na tym, że zmieniamy liczby w spółgłoski, potem dodajemy do nich samogłoski tak aby stworzyć słowa, które później łączymy z wydarzeniem. Metodę tą stosuje np. Tony Buzan czyli ekspert od pamięci. W notatkach umieszczę tabelę przedstawiającą jakie spółgłoski odpowiadają numerom. Teraz wam przeczytam tą tabelę.
1 - t, d
2 - n
3 - m
4 - r
5 - l
6 - j
7 - k, g
8 - f, w
9 - p, b
0 - s, z
Pierwszym problemem jest zapamiętanie jakie litery przypadają do której liczby. Oto kilka podpowiedzi jak to zapamiętać. 1 jest podobne do “t”, a “d” to dźwięczny odpowiednik litery “t”. Pisana litera “n” ma 2 nóżki, a pisana litera m ma 3 nóżki. Wymawiając cyfrę 4 słyszymy literę “r”. Rzymska liczba 50 to duże L, a więc 5 to “l”. Litera “j” trochę przypomina odwróconą 6. Duża litera “K” składa się z dwóch połączonych 7, a “g” to jej dźwięczny odpowiednik. 8 trochę przypomina pisaną literę “f”, a “w” to dźwięczny odpowiednik “f”. Cyfra 9 trochę przypomina odwrócone pisane “p”, a “b” to dźwięczny odpowiednik. Na koniec jest liczba zero, słowo to zaczyna się od litery “z”, której...